por. Mikołaj Sarmat-Szyszłowski

Mikołaj Sarmat-Szyszłowski urodził się w Kroszynie 20 października 1883 roku. Kroszyn (leżący dzisiaj w granicach Białorusi) oddalony jest o około 40 km od Nieświeża – siedziby rodu Radziwiłłów. Rodzina Mikołaja Szyszłowskiego, dzięki finansowej pomocy Radziwiłłów mogła wysłać syna do szkół w Wilnie a następnie w Warszawie. Ten etap edukacji dziewiętnastoletniego Mikołaja został gwałtownie przerwany przez relegowanie z gimnazjum. Powodem tego była działalność patriotyczna.

Dalszą naukę zmuszony był kontynuować w Krakowie. Talent artystyczny zaprowadził go do pracowni Józefa Mehoffera w Akademii Sztuk Pięknych. Po zakończeniu studiów pracował jako nauczyciel rysunków w krakowskim Gimnazjum św. Anny. Ciekawostką jest, że szkoła ta jest jedną z najstarszych nie tylko w Polsce ale także w Europie i działa do dzisiaj jako I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego.

Sarmat-Szyszłowski należał do Związku Walki Czynnej i Związku Strzeleckiego pełniąc funkcję komendanta obwodu krzeszowickiego. Do oddziału Józefa Piłsudskiego dołączył na czele swoich Strzelców 21 sierpnia 1914 roku. W początkach października Józef Piłsudski nadał w Jakubowicach pierwsze nominacje oficerskie 134 osobom. Wśród awansowanych był służący wówczas w III batalionie Mikołaj Szyszłowski, który otrzymał stopień porucznika.

17 maja 1915 roku na froncie w okolicach Opatowa wojska rosyjskie zmusiły Austriaków do odwrotu. Wycofane jednostki austriackie zostały zastąpione V batalionem I Brygady pod dowództwem kpt. Kazimierza Herwina-Piątka. W czasie walk w okolicach Kozinka dowódca batalionu został ciężko ranny w głowę i zmarł 20 maja w szpitalu polowym. W walkach tych uczestniczył dowodzący 2 kompanią Mikołaj Sarmat-Szyszkowski. Również on niestety poległ kolejnego dnia w czasie walk o wieś Kozinek. Pozostawił żonę Marię – sanitariuszkę w szpitalu polowym I Brygady. Ta dzielna kobieta pełniła funkcję sanitariuszki również w czasie walk w obronie Warszawy w 1939 roku. Zginęła 18 września.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *