„Żeśmy obowiązek nasz, jako straż przednia Nowej Polski spełnili”

Żołnierze – Królewiacy z 5 Pułku Piechoty mieli składać przysięgę na wierność cesarzowi Niemiec 11 lipca 1917 roku w Zegrzu. Prawie wszyscy, wypełniając rozkaz swojego Komendanta odmówili złożenia przysięgi. W konsekwencji oficerowie pułku zostali internowani w obozie w Beniaminowie a żołnierze i podoficerowie w Szczypiornie. Galicjanie według zamiaru Austriaków mieli służyć w Polskim Korpusie Posiłkowym. Dowódcą pułku został mjr. Józef Zając i pod jego dowództwem pułk wyjechał do Przemyśla. Wszyscy żołnierze pułku – Galicjanie, zgodnie z rozkazem Józefa Piłsudskiego złożyli tam prośby o zwolnienie z Legionów. Będący w wieku poborowym zostali powołani do służby w armii austriackiej i w większości wysłani na front włoski. 5 Pułk Piechoty przestał istnieć jako formacja wojskowa.

Odnalazłem dokument z tamtych czasów – projekt rozkazu napisanego przez kpt. Józefa Olszynę – Wilczyńskiego (ówcześnie dowódcę V batalionu). Przejrzałem dostępną mi literaturę i nie znalazłem żadnej wzmianki o tym rozkazie. Miał to być prawdopodobnie ostatni rozkaz wydany w pułku tuż przed jego rozformowaniem. Nie mam pewności czy został odczytany przed pododdziałami. Projekt ten napisany został przez Józefa Olszynę – Wilczyńskiego na dwóch stronach polsko – niemieckiego formularza wstąpienia do służby. Opatrzony został pieczęcią 5 Pułku Piechoty i nie ma nadanego numeru co prawdopodobnie Wilczyński oczywiście pozostawił kancelistom.

Tekst przepełniony jest patosem związanym jak sądzę z poczuciem beznadziejności i świadomością konsekwencji podjętych decyzji. Tekst rozkazu przytaczam w całości w oryginalnym brzmieniu – fragmenty, których nie umiałem odczytać zamieściłem w kwadratowych nawiasach. Może on wydawać się nieskładny, jest jednak z pewnością wspaniałym dowodem troski o swoich żołnierzy i miłości do swojego (także duchowego) dowódcy – Józefa Piłsudskiego.

5b duzy-1

Rozkaz No

Siedliska pod Przemyślem 18 września 1917 r.

Żołnierze !

Wy, co wytrwale staliście przy honorze wolnego żołnierza polskiego, co w walce wszystko mieliście Ojczyźnie w dani, co przez szereg lat nie pozwoliliście nikomu splamić Waszego czystego charakteru – odchodzicie dzisiaj i nikt już w 5 pułku piechoty nie pozostaje, który Was mógł pożegnać.

Wielu z pomiędzy oficerów i żołnierzy naszego pułku usunięto już poprzednio; my trwając niezłomnie przy tych samych co oni zasadach odchodzimy teraz wszyscy razem z wami na dalszą dole czy niedolę.

Lecz bez względu na to, jaki mundur nosić będziemy musimy zawsze czuć i stale pamiętać, jakie na nas obowiązki raz na zawsze włożyło miano żołnierza polskiego.

Obowiązkiem naszym jest głosić całemu światu, że polski żołnierz nie obcemu ale polskiemu podlegać musi rządowi, że nie śmie pomijać milczeniem faktu uwięzienia towarzyszów broni w obozach jeńców, że nie wolno nam z myślą o osobistej przyszłości rezygnować z zasadniczych ideałów i biernie wyczekiwać mającej z łaski czyjejś nastąpić lepszej przyszłości, że młodego żołnierza polskiego nie zdołają wychować ci, którzy przyszli na miejsce usuniętych dowódców znanych z bitew każdemu liniowemu żołnierzowi, że nie ma miedzy nami Królewiaków czy Galicjan lecz są tylko żołnierze polscy i nie ma mowy o tem, żeby bez kolegów internowanych za niezłomne trwanie przy naszych wspólnych dążeniach miano tworzyć armię polską.

Koledzy żołnierze ! Wspólna myśl nasza i jeden duch obowiązują nas do grobu i żaden obcy mundur od ślubowania tego nas nie zwolni.

Odchodzimy z jasnemi czołami, z czystem sumieniem i z tem przeświadczeniem, żeśmy obowiązek nasz, jako straż przednia Nowej Polski spełnili a pożegnaniem i kiedyś naszem znowu powitaniem niech będzie okrzyk na cześć tego, który wpoił w nas poczucie honoru żołnierza polskiego:

Niech żyje Józef Piłsudski !

Józef Olszyna – Wilczyński kpt.

w z. dowódca pułku

otrzymują:

1-12 komp., K.K.M.

I Baon (grupa kpt. Wira)

II Baon (grupa por. Des[…])

III Baon (grupa por. Skwarczyńskiego)

[…] pułkowe (Kraków)

Dow. T.K.T. i Kmda Obozu Haller.

Józef Olszyna – Wilczyński już jako generał, dowodził we wrześniu 1939 roku Grupą Operacyjną „Grodno”. Dostał się do niewoli sowieckiej i 22 września został rozstrzelany. Jego zwłoki zostały zmasakrowane. Mogiła, w której zostały złożone jego szczątki znajduje się w Sopoćkinie k. Grodna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *