3 pułk piechoty w Przemyślu

W jednym z marcowych wpisów (tutaj) opisywałem dokument związany z poszukiwaniem szer. Sudoła z 5 pułku piechoty. Dokument ten zawierał m.in. autograf mjr. Józefa Zająca, który był wówczas dowódcą tego pułku. Dokument nosił datę z początku sierpnia 1917 roku, tuż po kryzysie przysięgowym.

Dwa miesiące po opisanych wydarzeniach legioniści, którzy pozostali w szeregach Polskiego Korpusu Posiłkowego zostali przeniesieni do Przemyśla. Ponowne oddanie oddziałów pod komendę austro-węgierską wiązało się z ich przezbrojeniem i reorganizacją. Wprowadzano również nowy program wyszkolenia. W skład II Brygady, którą dowodził płk. Józef Haller wchodziły 2 i 3 pułki piechoty. Dowódcą 3 pułku piechoty został znany nam już mjr. Józef Zając. Pułk liczył 61 oficerów i 1451 podoficerów i szeregowców (wg. danych z końca września 1917 roku.

5 października Polowy Sąd Wojenny Polskiego Korpusu Posiłkowego wysłał pismo do dowództwa 3 pułku piechoty o następującej treści: W sprawie przeciwko szer. Goszczyńskiemu Henrykowi o dezercję i kradzież uprasza się o zarządzenie natychmiastowego stawiennictwa leg. Bernackiego Eug. poszkodowanego do Sądu Polowego P.K.P. (kancelarya por. aud. Dra Krzemińskiego) celem przesłuchania jako świadka. Pismo opatrzono w lewym, górnym rogu, podłużną, czerwoną pieczęcią sądu.

Podpisany pod pismem Jakub Marian Krzemiński po ukończeniu prawa na Uniwersytecie Lwowskim został doktorem praw i rozpoczął praktykę adwokacką. Do Legionów zaciągnął się na początku września 1914 roku. Po krótkim okresie służby w kompanii sztabowej został sędzią sądu polowego Komendy legionów. Jak wiemy z pisma, w opisywanym czasie służył w sądzie polowym P.K.P. (do marca 1918 roku). Z sądownictwem związana była także jego praca po odzyskaniu Niepodległości. Karierę w niej zwieńczył jako Prezydent najwyższego Sądu Wojskowego. Służbę w wojsku zakończył w związku z powołaniem na stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Po wybuchu wojny ewakuował się do Wielkiej Brytanii. Po wojnie był prezesem Rady Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie.

Nie mam niestety żadnych informacji o szer. Henryku Goszczyńskim. Powtórzę tylko swoją refleksję, że nie należy negatywnie oceniać przypadków dezercji od okresu poprzedzającego kryzys przysięgowy. Powodowane były najczęściej przejściowym niepowodzeniem sprawy polskiej i posłuszeństwem Komendantowi. Ucieczka z wyposażeniem mogła narażać na zarzut kradzieży.

18b srednia-1

W spisie legionistów Muzeum Piłsudskiego występuje Eugeniusz Bernacki z 4 kompanii 3 pułku piechoty a więc tej samej, w której służył legionista Goszczyński co uprawdopodobnia przypuszczenie, że chodzi o osobę wymieniona w piśmie. Według spisu został on superarbitrowany 10 września 1917 . Termin ten oznacza zwolnienie ze służby wojskowej z powodu choroby lub odniesionych ran. W spisie wspomina się też o zdolności tego legionisty do pełnienia służby pomocniczej. Zwolnienie Eugeniusza Bernackiego z Legionów zostało opisane w odpowiedzi podpisanej przez mjr. Zająca na odwrocie pisma: Do Polowego Sądu Wojennego P.K.P. Przemyśl dnia 11.X.1917 w Przemyślu. Przesyła się z tem, że wymieniony został przeniesiony do c i k armii. Odpowiedź została opatrzona piękną pieczęcią pułkową. W sądzie, po otrzymaniu odpowiedzi, na piśmie odciśnięto pieczęć kancelaryjną w ramce, odnotowującą fakt wpłynięcia 13 października.

Na małym skrawku papieru mamy zatem zatrzymany jak na fotografii fragment życia dwóch szeregowych legionistów i autografy dwóch ważnych postaci okresu II RP. Nie przestaje mnie to fascynować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *