Legionista Artur Jarzębiński

Mam dzisiaj przyjemność napisać kilka słów o legioniście, którego biogramu nie znajdziemy w wykazie legionistów Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Jest nim Artur Jarzębiński – legionista 2 pułku piechoty. Wszystkie informacje o tym żołnierzu pochodzą z jego karty wojskowej, którą prezentuję na zdjęciach. Karta jest lekko sfatygowana i jak sądzę już dawno temu, ktoś z dużą troską wyposażył ją w dodatkową, kartonową okładkę zszywając wszystko nitką.

Artur Jarzębiński urodził się w 1893 roku i był wyznania rzymsko-katolickiego. Jego ojcem był Jan Jarzębiński a matką Florentyna (niestety nie znam nazwiska panieńskiego). W momencie wstąpienia do Legionów mieszkał w Dębicy. Prawdopodobnie chodzi o miasto w obecnym województwie podkarpackim leżące nad rzeką Wisłoką. Jako adres rodziny podany został krakowski adres przy ulicy Podzamcze 20. Artur Jarzębiński wstąpił do Legionów 16 sierpnia 1914 roku a więc na bardzo wczesnym etapie tworzenia się formacji. Co zwróciło moją uwagę, przed wstąpieniem do Legionów nie należał do Strzelca, Drużyn Strzeleckich, Drużyn Bartoszowych i Drużyn Sokolich. Na pierwszej stronie karty wojskowej odbito pieczęć Departamentu Wojskowego NKN oraz faksymile podpisu Władysława Sikorskiego.

lp-31-1

Jak to często bywa, niezwykle ciekawe informacje znajdujemy na stronie karty dotyczącej „udziału w pracy liniowej”. Wynika z niej (pieczęć kompanijna), że Jarzębiński służył w sformowanym na przełomie sierpnia i września w Krakowie 2 pułku piechoty – w jej 2 kompanii. Mamy tu wpisy dotyczące udziału w kampaniach i bitwach:

  • Zielona – Pasieczna – Piniów – Nadworna w październiku 1914 roku,
  • Tarnówka – Mołotków również w październiku 1914 roku,
  • Zielona – Jaworów – Jasień na przełomie listopada i grudnia 2014 roku,
  • walki pozycyjne pod Rarańczą w październiku 1915 roku.

Zielona to miejscowość, w rejon której przeszły oddziały Legionowe po przebyciu Drogi Legionów na przełęczy pantyrskiej. Zarówno Pasieczna jak i Pniów zostały zdobyte przez polskie oddziały. Kampania ta została zakończona błyskawicznym zdobyciem Nadwornej 24 października. Druga ze wspomnianych kampanii zakończyła się 29 października 1914 roku bitwą pod Mołotkowem gdzie połączone siły legionowe musiały ustąpić przed ponad dwukrotnie silniejszymi siłami moskiewskimi. Trzecia wpisana do karty wojskowej kampania to walki pod Zieloną o niedopuszczenie nieprzyjaciela do Pantyru (26 listopada), bitwa pod Jaworowem (29 listopada) i potyczki pod Jasieniowem Górnym (6 grudnia). Ostatnia z wymienionych kampanii rozpoczęła się 17 czerwca 1915 roku bojem pod Rarańczą, które przekształciły się w walki pozycyjne trwające do 19 października.

Warto zwrócić uwagę na wpis, z którego wynika, że od 14 do 15 sierpnia 1915 roku Artur Jarzębiński przebywał w niewoli rosyjskiej. Dostał się do niej w czasie walk pozycyjnych pod Rarańczą. Czy zdarzenie to miało miejsce w czasie służby patrolowej czy w czasie jakiegoś wypadu oddziału rosyjskiego ? – nie wiadomo. Nie wiem także czy z niewoli udało mu sie uciec czy tez został z niej odbity.

Wpisy dotyczące udziału w pracy liniowej podpisane są przez porucznika Jana Sendorka – dowódcy 2 kompanii, którym został w kwietniu 1915 roku.

Ważne informacje o przebiegu służby znajdujemy na 4 stronie karty wojskowej dotyczącej mianowań i awansy. Z zamieszczonych tam wpisów wynika, że Jarzebiński:

  • 4 września 1914 roku został awansowany do stopnia starszego żołnierza,
  • 1 grudnia 1914 roku został awansowany do stopnia sekcyjnego,
  • 29 marca 1916 roku został mianowany do stopnia plutonowego,
  • 28 lutego 1917 roku został mianowany do stopnia sierżanta w komendzie 2 pułku piechoty.

lp-41-1

W karcie wojskowej znajdziemy jeszcze wpisy o urlopie na okres od 21 do 31 grudnia 1916 roku. Na ostatniej stronie znajdują się również dość skąpe informacje o stanie wyekwipowania. Na stronie meldowań i wymeldowań przystawiono okrągły stempel „OBÓZ WITKOWICE” – miejscu internowania żołnierzy Polskiego Korpusu Posiłkowego. Mam wrażenie, że adnotacja ta została dokonana w okresie późniejszym.

Jak zwykle w takich sytuacjach mam niedosyt, że nie wiem nic o dalszych losach opisanego legionisty. Mimo to czuję radość z możliwości napisania wspomnienia o tym żołnierzu.

3 comments on “Legionista Artur Jarzębiński”

  1. Dzięki tym kilku zdaniom legionista Artur Jarzębiński, pomimo że zapewne od kilkudziesięciu lat nie ma Go już na tym świecie, powrócił i pamięć o nim przetrwa.

  2. Legionista a pozniej kapitan 63 pulku piechoty w Toruniu Kwatermistrz pulku byl moim ojcem. W czasie II wojnu swiatowej byl w Offlagu IIc w Dobiegniewie (Woldenberg). Za to ze byl Legionista byl szykanowany przez wladze komunistyczne I aresztowany, a jego syn pobrany do wojska pracowal przymusowo w kopalni wegla w Nowej Rudzie. Matka jego Florentyna Zatorska. Mamy napisana cala sage rodziny Jarzebinskich I bardzo dziekujemy za opublikowanie jego ksiazeczki wojskowej, kopia bedzie dodana do sagi. Rodzina po bracie I siostrze mieszka nadal w Krakowie. Corka Barbara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *