Historia za 37 zł

Zdjęcie jest bardzo zniszczone. Prawdopodobnie zawilgotniało a następnie było długo przechowywane w stercie innych zdjęć lub dokumentów. Musiało się wtedy przykleić do zdjęcia lub papieru leżącego bezpośrednio na nim. W chwili porządkowania starego zbioru zostało oderwane na siłę co skutkowało uszkodzeniem emulsji zdjęcia. Stąd duża część powierzchni zdjęcia jest w „ciapkach” papieru fotograficznego pozbawionego światłoczułej emulsji. Jedna z postaci jest zupełnie niewidoczna.

Zdjęcie kupiłem na popularnym portalu aukcyjnym. Cena wywoławcza 36 zł a oprócz mnie był jeszcze jeden walczący o tę pozycję uczestnik więc cena ostateczna wyniosła 37 zł. Dlaczego zdecydowałem się na zakup tak zniszczonego zdjęcia ? Dlatego, że na odwrocie wypisane były nazwiska (przy kilku dodatkowo imiona) 10 spośród 12 widniejących na nim żołnierzy. Taki opis najczęściej pozwala na ustalenie nie tylko nazwy pułku, batalionu czy kompanii w której służyli sfotografowani ale często także pozwala na określenie okresu, w którym zdjęcie zostało wykonane.

Po otrzymaniu przesyłki z wylicytowanym zdjęciem próbowałem rozczytać wypisane nazwiska. Niestety charakter pisma powoduje, że możliwe są w kilku przypadkach różne interpretacje zapisków. Tylko przy 5 nazwiskach widnieją imiona. Tak, jakby opisująca zdjęcie osoba robiła to w późniejszym okresie i zawodna pamięć nie przechowała już wszystkich informacji. Doskonale to rozumiem, bo również ja nie pamiętam po blisko 30 latach wszystkich nazwisk swoich kolegów z wojska choć zachowałem pamięć o przezwiskach, którymi się obdarzyliśmy.

Powróćmy do legionistów widocznych na fotografii. W dużym powiększeniu widać, że żołnierz oznaczony liczbą 3, trzeci od lewej (licząc z pierwszym od lewej, niewidocznym z powodu zniszczenia legionistą) ma na naramiennikach oznaki podporucznika. Ten rodzaj oznak na naramiennikach został wprowadzony we wrześniu 1916 roku. Postać ze zdjęcia opisana jest na odwrocie jako Kazimierz Janicki. Sprawdziłem w Słowniku biograficznym oficerów Legionów Polskich (to pozycja, do której często sięgam) – na szczęście widnieje w nim tylko jedna osoba o tym imieniu i nazwisku. Kazimierz Bogumił Janicki ps. „Rola”. Z książki dowiaduję się, że awansowany na podporucznika piechoty z dniem 1 kwietnia 1916 roku.

Kolejny oficer to legionista oznaczony cyfrą 5, stojący jako piąty od lewej. Zwrócony jest prawym ramieniem w kierunku obiektywu aparatu więc jego naramiennik jest dobrze widoczny. Oznacza on podporucznika lub porucznika (mam wątpliwość związaną z faktem, że fotografia jest czarno – biała). Oficer ten opisany jest jako Waligóra. Warto zwrócić uwagę na charakterystyczny, wąsko przystrzyżony wąsik pod nosem tego żołnierza. Nie mam możliwości sprawdzenia jego nazwiska w Słowniku biograficznym bo ten, jak wiadomo, kończy się niestety na literze S. Sięgam zatem do wykazu legionistów na stronie Muzeum Józefa Piłsudskiego. Wykaz ten zawiera informacje o 13 żołnierzach o tym nazwisku. Kilku z nich nie żyło już w okresie zrobienia zdjęcia. Nie ma też informacji o awansach na stopień oficerski żadnego z nich. Najobszerniejszy biogram dotyczy Bolesława Andrzeja Waligóry. Interesujący życiorys tego człowieka znajduję w zasobach Centralnego Archiwum Wojskowego. Wynika z niego, że Waligóra ukończył kurs oficerów piechoty w Zegrzu na jesieni 1916 roku. Brak jest niestety informacji o dacie mianowania na pierwszy stopień oficerski. Uruchamiam wyszukiwarkę i odnajduję zdjęcia Bolesława Waligóry z okresu międzywojennego. Emocje rosną bo oficer z tych zdjęć jest uderzająco podobny do „mojej” postaci i ma ten sam, charakterystyczny wąsik.

Mam zatem, graniczące z pewnością podejrzenie, że posiadam zdjęcie z okresu Legionów twórcy archiwistyki wojskowej, patrona CAW. Warto poczytać więcej o tym legioniście – historyku. Co dodatkowo łączy obu żołnierzy ? Obaj już w 1916 roku służyli w 4 pułku piechoty III Brygady Legionów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *