6 dni z życia legionisty Henryka Wiśniowskiego

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest Henryk Wiśniowski – legionista służący w Komendzie III Brygady Legionów Polskich. Mam w zbiorze rozkaz wyjazdu (Offener Befehl) dla tego legionisty. Rozkaz jest wystawiony na standardowym dla celów wyjazdu druku. Wyjazd związany był z dokonaniem zakupów materiałów kancelaryjnych. Rozkaz wyjazdu wystawiono w Dęblinie 23 maja 1917 roku. Upoważniał on legionistę do podróżowania trzecią klasą kolei. Na rozkazie wyjazdu dopisano zgodę na korzystanie z pociągów pośpiesznych. Dopisek ten został opatrzony owalną, czarną pieczęcią Komendy III Brygady i parafowany przez por. Biernackiego. W lewym dolnym rogu dokumentu znajduje się odręczny podpis delegowanego Henryka Wiśniowskiego. W prawym dolnym rogu rozkaz podpisał (ołówkiem) mjr. Włodzimierz Zagórski.

Przebieg podróży legionisty udokumentowany jest na odwrocie dokumentu. W dniu wystawienia rozkazu Wiśniowski wymeldował się z miejsca zakwaterowania co potwierdził podpisem pod dwuwierszową pieczęcią Komendy 3 Brygady (pierwsza u góry od lewej) Brzeski. Poniżej widać pieczęć owalną z nieczytelnym podpisem – dowód pobytu na dworcu w Dęblinie w dniu wyjazdu. Obok tej pieczęci widnieje trzywierszowa, niebieska pieczęć komendy stacji Kraków. Adnotacje na niej dokonane są ołówkiem i słabo widoczne ale mimo to można stwierdzić, że w Krakowie Wiśniowski znalazł się także 23 maja. Nie wiadomo jak legionista spędził kolejny dzień. Być może dokonywał zakupów na które został oddelegowany a może spotykał się ze znajomymi miło spędzając wolny czas. W Komendzie Placu Legionów Polskich (rodzaj komendy lokalnej) zameldował się 25 maja (błędnie wpisano czerwca) deklarując pobyt do 26 maja. Informacje te widzimy na dużej sześciowierszowej, czerwonej pieczęci opatrzonej nieczytelnym podpisem. 26 maja Wiśniowski zgłosił się do komendy dworcowej w Krakowie rano o godzinie 8:25 co potwierdza pieczęć znajdująca się najniżej po lewej stronie rewersu dokumentu. Można domyślać się, że podróż powrotna zajęła tyle samo czasu co do Krakowa czyli w Dęblinie legionista powinien zameldować się tego samego dnia. Dowód pobytu na dworcu w Dęblinie mógł znajdować się na oderwanej części dokumentu. Prawdopodobnie 27 maja spędził czas na odpoczynku poza jednostką, w której zameldował się dopiero 28 maja co potwierdził swoim podpisem legionista Brzeski pod pieczęcią Komendy 3 Brygady.

dok4a-duzy-1dok4b-duza-1

Wszystkie te wydarzenia miały miejsce po oddaniu Legionów funkcjonujących już jako Polski Korpus Posiłkowy pod komendę niemieckiego generała Beselera. Stało się to 10 kwietnia 1917 roku. W maju 1917 roku pułki piechoty Legionów zostały rozlokowane w nowych miejscach. Dęblin stał się miejscem postoju 6 Pułku Piechoty oraz dowództwa III Brygady. Fakt ten wyjaśnia obecność podpisu mjr. Zagórskiego na dokumencie – był on w tym czasie (do końca maja 1917 roku) dowódcą I baonu 6 Pułku Piechoty i mógł pełnić służbę w Komendzie Brygady. Z oficerem tym, zagorzałym przeciwnikiem Józefa Piłsudskiego, późniejszym generałem, związana jest jedna z bardziej tajemniczych historii polskiej wojskowości czasów II RP. Będzie jeszcze okazja o tym napisać bo posiadam w zbiorze kilka zdjęć i dokumentów związanych z tym oficerem. Podróż służbowa Henryka Wiśniowskiego miała miejsce na półtora miesiąca przed kryzysem przysięgowym w trakcie którego większość żołnierzy III Brygady zgodnie z wolą Piłsudskiego odmówiła złożenia przysięgi.

Henryk Wiśniowski nie występuje w spisie legionistów na stronach Muzeum Piłsudskiego. Sytuacja, w której odnajduję w dokumentach nieznanych żołnierzy legionowych stanowi jedne z milszych chwil mojego hobby.

Na zakończenie warto wspomnieć, że kopalnią wiedzy o końcowym okresie istnienia Legionów jest książka Jana Snopki „Finał epopei Legionów Polskich 1916 – 1918” do której z przyjemnością powracam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *