Wjazd Legionów do Warszawy

1 grudnia 1916 roku był dniem uroczystego wjazdu Legionów Polskich do Warszawy. Dla wielu legionistów była to pierwsza wizyta w stolicy. Wjazd poprzedzony był wydarzeniami mającymi wpływ na przyszłe losy całej formacji legionowej. Już nigdy oddziały legionowe nie zostały użyte w akcjach bojowych. We wrześniu 1916 roku przyjęta została dymisja Piłsudskiego, będącego wówczas brygadierem, z dowództwa I Brygady. 5 listopada władze niemieckie i austro-węgierskie wydały proklamację, w której obiecały stworzenie Królestwa Polskiego. Dwa tygodnie później Legiony Polskie zostały przekształcone w Polski Korpus Posiłkowy i pod koniec listopada przewiezione koleją do nowych miejsc stacjonowania w okolicach Warszawy gdzie miały zostać zreorganizowane.

Nie wszystkie oddziały legionowe były reprezentowane w czasie uroczystości wjazdu do Warszawy. Władze niemieckie wraz z Komendą Legionów i komitetem organizacyjnym wjazdu zadecydowały o wykluczeniu z uroczystości oddziałów I i III Brygady, których żołnierze i oficerowie jeszcze niedawno na prośbę Piłsudskiego składali masowo wnioski o dymisję z Legionów i obawiano się, że wkroczenie tych oddziałów spowoduje demonstracje poparcia dla zdymisjonowanego wodza. Do wjazdu wyznaczono oddziały najbardziej lojalnej władzom II Brygady: 3 i 4 pułkom piechoty, 2 Pułkowi Ułanów, sztabowi Komendy Legionów oraz kompanii saperskiej i technicznej.

Trasa przemarszu biegła Alejami Jerozolimskimi a następnie Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem i przez plac Saski (dzisiaj Piłsudskiego) na plac Zamkowy. Przemarsz prowadzony był przez ówczesnego komendanta Legionów płk. Stanisława Szeptyckiego. Jeden z momentów opisanego wjazdu przedstawiony jest na fotografii. Tłumy zgromadzone po obu stronach ulicy stanowili przedstawiciele instytucji społecznych, młodzież szkolna i akademicka, członkowie organizacji politycznych i stowarzyszeń sportowych. Na trasie przemarszu ustawione były bramy triumfalne, z których jedna widoczna jest na zdjęciu w oddali.

Atmosfera w jakiej legioniści wkraczali do Warszawy była, mówiąc delikatnie, nie najlepsza. Należy pamiętać, że Warszawa, tak jak cała Kongresówka, wchodziła w skład Imperium Rosyjskiego. Wielu jej mieszkańców wcielonych zostało do armii rosyjskiej, z która legioniści walczyli. Z tłumu padały obelgi „bratobójcy”. Nastroje te stanowiły dla legionistów zaskoczenie. Okrzyki poparcia inspirowane przez członków Polskiej Organizacji Wojskowej gloryfikowały Józefa Piłsudskiego i nieobecnych żołnierzy I Brygady.

Widoczny na pierwszym planie płk. Stanisław Szeptycki był doskonałym, zawodowym wojskowym, wykształconym w austriackich akademiach wojskowych. Na własna prośbę został przeniesiony do Legionów w połowie lipca 1916 roku dowodząc początkowo III Brygadą by następnie zostać mianowanym komendantem Legionów. Po podaniu się do dymisji w 1917 roku trafił na front włoski. Cieszył się początkowo bardzo dużym poparciem Piłsudskiego, który w początkach 1920 roku planował powierzyć mu funkcję zastępcy Naczelnego Wodza. Poparcie to utracił gdy stał się zwolennikiem zawarcia pokoju z bolszewikami. Karierę wojskową zakończył w połowie lat dwudziestych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *