Poszukiwany: szeregowy Wojciech Sudoł

W 1917 roku zmieniano nieustannie dyslokację 5 Pułku Piechoty. W styczniu przeniesiono go do Ostrowa-Komorowa, w kwietniu do Różan i ostatecznie do Zegrza. Powodem przenosin była prawdopodobnie silnie antyniemiecka atmosfera jaka panowała w pułku. Doszło do tego, że warta niemiecka w obozie szkoleniowym w Różanie musiała się ogrodzić drutem zamiast pilnować obozu gdyż obawiała się rozbrojenia przez polskich żołnierzy. W Zegrzu stacjonowały duże oddziały niemieckie co miało zapewnić względny spokój.

Na początku lipca 1917 roku doszło do kryzysu przysięgowego – w 5 Pułku na rozkaz Piłsudskiego decyzję o odmowie złożenia nowej przysięgi podjęto już 7 lipca. W efekcie do końca lipca wszyscy żołnierze Królewiacy zostali wywiezieni do Szczypiorna a oficerowie do fortu Beniaminów w Zegrzu gdzie zostali internowani. W tej atmosferze 22 lipca dowódcą pułku w miejsce aresztowanego mjr. Rysia-Trojanowskiego, mianowano mjr. Józefa Zająca. Objął on dowództwo nad resztkami pułku składającego się już tylko z Galicjan

W sierpniu panował już wielki bałagan organizacyjny w jednostkach Legionowych. Wielu legionistów nie widziało sensu w powrocie z urlopów lub szpitali. Żandarmeria Legionów zaczęła z powodów, których dzisiaj już nie określimy ustalać miejsce pobytu szeregowego 5 Pułku Wojciecha Sudoła. Pismo z prośbą o informacje o tym legioniście podpisał 8 sierpnia por. Norbert Okołowicz. Pismo wysłane do Zegrza opatrzone jest dwoma pieczęciami: okrągłą pieczęcią Komendy Żandarmerii Polowej Wojsk Polskich oraz podłużną pieczęcią z numerem sprawy. W pułku odpowiedzi (na odwrocie opisanego pisma) udzielono 11 sierpnia i wysłano ją zwrotnie do Dowództwa Żandarmerii w Warszawie. Odpowiedź zawiera informację, że szeregowy Sudoł znajduje się w pułku. Musiał być zatem Galicjaninem bo w tym czasie Królewiaków już w pułku nie było. Odpowiedź podpisana jest przez dowódcę pułku mjr. Józefa Zająca i opatrzona fioletową, okrągła pieczęcią Dowództwa Pułku. Odpowiedź trafiła do Dowództwa Żandarmerii po tygodniu – na kolejnej pieczęci widnieje data wpływu 16 sierpnia.

dok14b-1

Można domyślać się części dalszych losów szer. Wojciecha Sudoła. Prawdopodobnie został przewieziony z resztą żołnierzy pułku do Przemyśla. Tam wszyscy żołnierze złożyli podania o zwolnienie z Legionów w wyniku czego pułk został rozwiązany. Wszyscy w wieku poborowym – a więc prawdopodobnie i nasz bohater – zostali wcieleni do armii austriackiej i wysłani do walk na froncie włoskim.

Nawet ten mały, niepozorny dokument, może być okazją do rozważań o żołnierskich losach. Mamy na nim dodatkowo autografy dwóch znanych oficerów. Józef Zając był żołnierzem Legionów od sierpnia 1914 roku. Po opisanych wydarzeniach służył jeszcze w II Brygadzie i w czasie bitwy Kaniowskiej dostał się do niemieckiej niewoli, z której uciekł i przedostał się do Francji. W II RP został awansowany do stopnia generała brygady a w czasie II wojny światowej do stopnia generała dywizji (już w Anglii). Norbert Okołowicz również służył w Legionach od sierpnia 1914 roku. Od początku związany był z żandarmerią zostając pod koniec legionowej historii dowódcą żandarmerii polowej. Był jednym z inicjatorów wypowiedzenia posłuszeństwa Austriakom i przebijania się przez linię frontu pod Rarańczą. W II RP karierę wojskową zakończył jako podpułkownik. Dalszych losów szeregowego Sudoła nie znam. Żołnierz ten figuruje w wykazie legionistów prowadzonym przez Muzeum Józefa Piłsudskiego ale brak tam bardziej szczegółowych informacji o jego losach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *